Nadal żyję i nic złego się nie stało

Opublikowane przez lewy w dniu

Tytuł może i trochę dziwny ale dziś inny wpis.

Nie było mnie tu ponad rok, to był ciężki rok i wiele się wydarzyło. Duże zmiany w życiu prywatnym, do tego zawirowania zawodowe – dwie zmiany pracy w 6 (w rzeczywistości to 8 bo trochę się oszukiwałem) miesięcy! <szok>

Jakieś 15 miesięcy temu po kilku(nastu) latach pracy z kodem postanowiłem że trzeba coś zmienić, zrobić jakiś krok w przód bo stagnacja dobija. Wiadomo że zmiany to wyjście po za własną strefę komfortu i nigdy nie jest łatwo, ale stwierdziłem że trzeba się odważyć, kiedy jak nie teraz, wszystko wskazywało że jest to najlepszy moment.

Jeszcze w liceum stwierdziłem że wrócę tu (tam?)… ale w roli nauczyciela [sic!] – oczywiście nie wróciłem. Ponad 10 lat później pojawia się szansa poprowadzenia szkolenia i zaryzykowałem – fajna przygoda, mam nadzieję że osoby na szkoleniu równie miło to wspominają a ja zyskałem nowe doświadczenie i chęć rozwoju w tym kierunku. Były kolejne szkolenia, najpierw wewnętrzne w firmie w której pracowałem, następnie zewnętrzne, w ramach promocji firmy, a mi było mało.

Były szkolenia w grupach maksymalnie 12-osobowych, nie przeszkadzało mi występowanie przed innymi więc postanowiłem iść „za ciosem” i tak narodził się pomysł „Mateusz zostaje prelegentem„. Na początek nie przesadzajmy, znajdźmy coś w „kameralnym” gronie. Okazało się że znajomy ze studiów prowadzi meet.js Toruń, super, to nie Poznań czy Warszawa, nie grozi mi 100+ uczestników, a powinno być więcej niż na szkoleniu ;) Napisałem do Wojtka, dogadaliśmy się i tak przechodzimy do głównego punktu dzisiejszego wpisu….

Dziś mija równo rok od tego wystąpienia i prawie tyle samo czasu aż zdecydowałem się obejrzeć nagranie. Nie sądziłem że obejrzenie siebie będzie trudniejsze niż samo wystąpienie… film pierwszy raz obejrzałem wczoraj.

Odważyłem się i jak w tytule – nadal żyję i nic złego się nie stało. Z samego wystąpienia nie jestem zadowolony, ale wielkiej tragedii też nie było, kolejny milowy krok zrobiony. A teraz po roku zawirowań gdy wszystko zaczyna się powoli układać i iść w dobrym kierunku zaczynam myśleć o powrocie do szkoleń i wystąpień (trzeba jeszcze korone przeczekać) a mając doświadczenia ostatnich kilkunastu miesięcy wiem że to nie takie trudne.

I na koniec jeszcze jeden film, autor być może trochę kontrowersyjny ale ja się z nim zgadzam, szczerze polecam i nie będę ukrywał że miał swój wkład w to że się odważyłem.