I od tego nie odejdę

Październikowy wieczór, nikt nie chciał „wyjść” na piwo, a ja zrobiłem sobie dziś przerwę w „treningach” i tak z okazji pojawienia się bonusowego czasu przeznaczyłem go na przemyślenia. Około miesiąc temu skończył się sezon kolarski i mając trochę innej pracy postanowiłem odpocząć od roweru. Biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację, „rozłąki” tej miało Więcej…